Lato w środku zimy?
30 lipiec, 2008Wakacje zbliżają się coraz bardziej. Choć w dzisiejszych czasach nie ma to takiego wielkiego znaczenia, ponieważ wypoczywać można tak naprawdę w dowolnym terminie. O każdej porze roku odnajdziemy jakiś zakątek na naszym globie, które przywita turystów promieniami słońca i udaną pogodą. Skończyły się czasy, kiedy jedynie dwa miesiące były synonimami lata. Dziś jedynie osoby uczące się lub pracujące w szkołach są w dużej mierze uzależnione od wytyczonych odgórnie terminów wypoczynku. Pozostała grupa ma wybór i często dokonuje go na korzyść wyjazdu poza sezonem.
Zalety wypoczynku w miesiącach innych niż wakacje szkolne to mniejszy tłok i niższe ceny. Poza sezonem zarówno bilety lotnicze jak i wczasy są tańsze. Również inne usługi typu czartery jachtów, wynajem samochodów, kosztuja wtedy mniej. A urlop w mniej obleganych okresach wcale nie oznacza złych warunków. Wręcz przeciwnie. W miejscach noclegowych i placówkach gastronomicznych spotkamy się na pewno z przyjaźniejszą obsługą, która będzie miała dla nas więcej czasu i intensywniej będzie o nas zabiegała. Usługodawcy będą też bardziej otwarci na negocjacje ceny. I tak jak zostało powiedzian na wstępie – na ładną pogodę możemy liczyć zawsze. Jak nie w naszym kraju, to w Portugalii, Egipcie, Indonezji, Wenezueli, czy na Dominikanie albo Seszelach. Wszystko oczywiście jest kwestią budżetu przeznaczonego na wyjazd. Im więcej mamy gotówki, tym bardziej egzotyczne wakacje możemy zaplanować. Granice właściwie przestały być problemem w podróżowaniu. Coraz więcej miejsc jest dla nas dostępnych, do niektórych krajów nie potrzebujemy nawet paszportów, nie wspominając o wizach. Ciekawą sprawą jest fakt, że nie potrzebujemy paszportu nawet w przypadku gdy udajemy się w tak dalekie zakątki jak Karaiby Francuskie i położona tam Gujana Francuska.
Zatem o każdej porze roku możemy udać się na urlop. Okres zimowy nie musi oznaczać sanek. Nie ma przeszkód, by zafundować sobie relaks na plaży w grudniu. W przypadku Australii nasze ferie zimowe to najlepszy termin na wyprawę w poszukiwaniu opalenizny.
Panuje tam wtedy ładna, słoneczna pogoda, doskonała na doładowanie akumulatorów i oderwanie się od mroźnej ojczyzny, gdzie o tej porze wcześnie zapada zmrok, a w dodatku często panują przeziębienia i grypa.
Przeciwnicy egzotycznych wyjazdów gdy u nas trwa zima argumentują wprawdzie, iż takie wyprawy zakłócają nasz naturalny rytm i powinno się unikać takich eskapad, kiedy różnica temperatur między naszym krajem a krajem wypoczynku wynosi nierzadko nawet i 40 st.C. Jednakże korzyści wydają się czasem tak wielkie, że mając budżet z chęcią podejmujemy to ryzyko i zmieniamy zarówno strefy czasowe jak i klimatyczne.