Punkt Opieki nad dzieckiem Rumia
2 marzec, 2010W naszej pracy, miejscem tym jest przedszkole Rumia , staramy się stosować
podejście
wielofunkcyjnego stymulowania dziecka w
warunkach przedszkolnych. Dbamy o rozwój intelektualny poprzez wprawę pamięci a także naukę
spójnego myslenia,wychowanie spoleczne oraz rozwoj fizyczny. Wszelkiego rodzaju
zabawa ma doniosłe znaczenie dla poznawania rzeczywistosci przez malucha.
Poslugiwanie sie rzeczami zmusza je do liczenia się z ich właściwościami fizycznymi, prawami fizyki czy też dostarcza
informacji w postaci konkretnych wiadomosci i logicznego myslenia.Z procesami poznawania swiata
i skupiania doswiadczenia u dzieci wiaze sie uczucie
frajdy wywołane działaniem na różne zmysły licznych
bodzcow,np wzrokowych itp.
Opis przykładowych zajęć odbywających się w Rumii w instytucji zwanej: przedszkole Rumia.
PLASTYKA Dla latorośli jego własna twórczość,dorobek jest zrodlem dobrej
zabawy,zaangazowania a także kanwą formą uczenia sie oraz zdobywnia
wiedzy w otaczajacej rzeczywistosci. Uczestniczenie w zajeciach plastycznych sprzyja aktywizowaniu myslenia, przyczynia sie do
samodzielnosci ,refleksyjnosci a także pomyslowosci. W zajeciach plastycznych wykorzystujemy rozne technologie oraz materialy tak
aby przedszkolaki zapoznaly sie z ksztaltem,forma,faktura oraz ich wlasciwosciami.
ANGIELSKI przedszkolak ,ktore uczy sie samoczynnie poprzez zabawe i
powtarzanie, całkiem nieswiadomie jest w stanie przyswoić wiele nowych słów.
Wykorzystujac jego ciekawosc i chęć zabawy łączymy przyjemne z pozytecznym -poprzez zabawy slowne a także
stymulacje wizualna przedszkolak poznaje nowe slowa a także konstrukcje.
ZAJĘCIA LOGOPEDYCZNE Obejmują: diagnozę a także teorie logopedyczną, wywoływanie a także utrwalanie glosek, ćwiczenia artykulacyjne
czy ruchowe a także ćwiczenia rozwijające mowę a także rozumienie mowy. Wprowadzamy rowniez szczegóły glottodydaktyki B. Rocławickiego.
Staramy sie również oranizować przyjęcia urodzinowe dla naszych latorośli a także dla dzieci niezwiązanych z naszym przedszkolem. Zapraszamy do współpracy
Zmieńmy się sami, by móc zmieniać własne dzieci. Coraz częściej jako nauczyciel-wychowawca spotykam się z problemem nadpobudliwości psychoruchowej.
Interesuje mnie on nie tylko z powodu wykonywanego zawodu, ale też z powodów osobistych. Mój starszy syn ma problemy, które jak twierdzą lekarze
mogą mieć podłoże w występujących zaburzeniach w sferze psychoruchowej. By zrozumieć problem, postanowiłam sięgnąć po literaturę fachową
a także w niej szukać pomocy na interesujący mnie temat. dzieci nadpobudliwe psychoruchowo sprawiają otoczeniu najwięcej trudności wychowawczych
ze względu na gwałtowność, niepohamowane reakcje (płacz, złość, bójki), impulsywność, chaotyczność, chaos myślowy. Swym postępowaniem zniechęcają do
siebie rodziców oraz wychowawców, nadmiernie absorbując ich uwagę, angażując bez przerwy w swoje sprawy, wyczerpując zapasy całej cierpliwości.
Wymagają one (szczególnie te młodsze) bezustannego czuwania nad nimi. Ich nadmierna ruchliwość powoduje nie tylko szkody w domu nieumyślne niszczenie
przedmiotów, lecz także naraża je na niebezpieczeństwo wypadków czy okaleczeń, którym ulegają częściej niż inne dzieci. Każda nowa sytuacja przykuwa
ich uwagę na krótko, a wytrwanie przy jednej czynności wymaga tak dużego wysiłku, że bardzo szybko ulegają zmęczeniu. Działają szybciej, niż myślą,
nie zwracając uwagi na konsekwencje swojego postępowania. Do zachowań nadpobudliwych predysponuje taka budowa układu nerwowego, w którym można
zauważyć przewagę procesów pobudzania nad hamowania oraz szybkie przechodzenie z jednego stanu do drugiego, czyli tzw. wzmożona ruchliwość
procesów nerwowych. Inne przyczyny natury biologicznej to czynniki uszkadzające centralny układ nerwowy w okresie płodowym lub okołoporodowym, np:
choroby zakaźne,urazy czaszki w okresie dziecięcym.
Objawy nadpobudliwości dziecięcej występują najczęściej na skutek korelacji wyżej wymienionych czynników z czynnikami społecznymi.
Szybkie tempo życia, przeżywane w wielu rodzinach trudności o charakterze ekonomicznym, napięcia, głośne a także agresywne wzorce
zachowań, brak czasu dla dzieci, telewizja a także komputer, w których wszechobecna jest przemoc, przeludnienie klas, wreszcie
nieprawidłowy styl wychowawczy w rodzinach to czynniki powodujące eskalację problemu nadpobudliwości na coraz większą populację dzieci i
młodzieży. Szczególnie destrukcyjny wpływ na osobowość dziecka ma wychowanie w systemie nadmiernie karzącym, nadmiernie liberalnym oraz atmosfera
emocjonalna rodziny, w której panuje niezrozumienie, niezaspokojenie potrzeb psychicznych dziecka (miłości, bezpieczeństwa, akceptacji) a także
atmosfera jawnych konfliktów, a także osobowość rodziców, głównie matki (matki nerwicowe, nadmiernie chroniące, pedantyczne).
Niewłaściwe reakcje rodziców wynikające z braku akceptacji dziecka wywołują poczucie zagrożenia, lęki, co uzewnętrznia się w różny sposób poprzez
nieprawidłowe zachowania, które z kolei wzmacniają niekorzystne dla dziecka reakcje rodziców. Powstaje błędne koło, które utrwala zaburzenia
emocjonalne oraz nieprawidłowe reakcje u dzieci.
W książce Haliny Nartowskiej Wychowanie dziecka nadpobudliwego (zachęcam do tej ciekawej lektury) autorka podaje szereg wskazówek
co do pracy indywidualnej z dzieckiem z zaburzeniami w zachowaniu. Propozycje Nartowskiej są następujące, np.:
izolacja od wielobodźcowego środowiska|spokojna, nacechowana ciepłem atmosfera w rodzinie|jasny a także konsekwentnie przestrzegany system reguł
oraz zasad rządzących życiem dziecka|stałe, powtarzające się rytuały dotyczące zarówno krótkich, jak i dłuższych okresów,
pomoc w porządkowaniu świata fizycznego (segregowanie, układanie przedmiotów)|pomoc w kończeniu czynności wykonywanej przez
dzieckozałatwianie
wszelkich problemów związanych z dzieckiem w momentach jego wyciszenia, bez stosowania agresji oraz kar fizycznych. Pozostaje mi tylko dodać
od siebie: spróbujmy zrozumieć własne dziecko , zaakceptować je takim, jakim jest. Spróbujmy myśleć o nim
pozytywnie (przecież nie ma ludzi do końca złych), a przede wszystkim mówić o nim w takich kategoriach, bowiem to, jak oraz co
mówimy o naszym dziecku, decyduje, w jaki sposób widzą je inni a także w jaki sposób widzi się ono samo. Samoocena dziecka tworzy się na
podstawie informacji zwrotnych o nim samym, jakie docierają do niego z otoczenia. Pozwólmy naszym dzieciom na budowanie pozytywnego obrazu samego siebie.
Nie utożsamiajmy osoby z jej zachowaniem (jesteś zły, bo źle się zachowałeś). Nie oceniajmy efektów podejmowanej działalności, ale cele,
jakie im przyświecały. Jeśli powtarzasz dziecku, że jest nieudacznikiem, wkrótce tak będzie się zachowywało. Nie poniżaj dziecka, szczególnie w
obecności innych ono też ma swoją godność. Unikaj uogólnień (utwierdzają w przekonaniu, że dziecko zachowuje się tak
zawsze), które stają się swoistą etykietką. Spójrz na nie realistycznie, nie wymagaj więcej, niż możesz osiągnąć. Chcąc zmieniać własne dzieci,
musimy zacząć od zmiany własnych nastawień, zachowań, które często mają destrukcyjny wpływ na nasze pociechy.